Jejku, chyba jestem w ciąży!

Kolejny blog o ciąży i wizytach u ginekologa

Termin porodu

Aaa, już dawno minął termin porodu, który mój ginekolog obliczył podczas pierwszej wizyty, gdy potwierdził, że będę miała dziecko, i zajął się prowadzeniem ciąży. Dawno, to znaczy 4 dni temu. Byłam u mojego ginekologa w dniu, w którym według jego obliczeń miałam rodzić, zbadał mnie, stwierdził, że wszystko w porządku, że rozwarcia nie ma i że mam czekać jeszcze parę dni, bo z tymi terminami porodu to często tak bywa. Read the rest of this entry »

No Comments »

Dolegliwości

Ech, dawno nie pisałam, bo mam coraz więcej dolegliwości ciążowych i czasem nie mam siły na nic, a co dopiero na pisanie bloga. Oczywiście mój ginekolog, który zajmuje się prowadzeniem ciąży i niejedną ciążę już poprowadził, mówi, że to absolutnie normalne, że wszystkie te okropne dolegliwości i uciążliwości same miną i żeby się nie przejmowała za bardzo, tylko spokojnie czekała na rozwiązanie, czyli na poród, bo stres może zaszkodzić dziecku. Read the rest of this entry »

No Comments »

Pierwsze ruchy

O mamo, kopnęło mnie! To znaczy dziecko się poruszyło, to znaczy, ech, ja poczułam pierwsze ruchy dziecka – jeszcze dość delikatne, bo wiadomo, że to maleństwo jeszcze jest i nie ma zbyt wiele siły, no ale poczułam! I sorki, że znowu tak chaotycznie piszę o swojej ciąży i o prowadzeniu ciąży, no i w ogóle o tym wszystkim, ale naprawdę jestem pod wrażeniem, bo poczuć ruchy dziecka to naprawdę coś niesamowitego!! Read the rest of this entry »

No Comments »

Pierwsze USG!

Znów byłam u ginekologa, który zajmuje się prowadzeniem ciąży, bo jak się jest w ciąży, to trzeba dość często chodzić do ginekologa, bo prowadzenie ciąży to przede wszystkim sprawdzanie, czy wszystko w porządku z dzieckiem. Read the rest of this entry »

No Comments »

Zaręczyny

Wiadomo, że to „No to się chajtamy” powiedziane przez mojego chłopaka nie było zaręczynami, no i że zaręczyny muszą być – oficjalne, przy rodzicach i tak dalej. Przynajmniej taki jest zwyczaj w naszej w wiosce. Read the rest of this entry »

No Comments »

Reakcja tatusia

Bałam się powiedzieć o ciąży chłopakowi. Bo chociaż jesteśmy już ze sobą prawie 3 miesiące, czyli całkiem długo, a znamy się od urodzenia, bo mieszkamy w tej samej niewielkiej wiosce, to przecież różnie w życiu bywa, a zwłaszcza na naszej wiosce. Read the rest of this entry »

No Comments »

Poranne mdłości

Ciekawe, że przez te całe 6 tygodni nie miałam żadnych dolegliwości ciążowych w stylu poranne mdłości itp. No, tylko miesiączkować przestałam – stąd zresztą przypuszczenie, że zaszłam, i test ciążowy, a nawet dwa. I dopiero po wizycie u lekarza i po tym, jak mój ginekolog stwierdził, że jestem w ciąży i rozpoczyna się prowadzenie ciąży, zaczęłam czuć się źle. Read the rest of this entry »

No Comments »

Ciąża!!

Jestem w ciąży na sto procent!! Byłam u ginekologa i on potwierdził wyniki testu – bez wątpliwości jestem w ciąży, i to w dodatku już w 6 tygodniu, więc dziecko jest już całkiem spore. Tj. jest maleńkie, ale nie jest już kilkoma komórkami. Read the rest of this entry »

No Comments »

Dwie kreski i co dalej?

O jejkuś! Powtórzyłam test ciążowy dzisiaj rano i chociaż miałam wielką nadzieję, że ujrzę tylko jedną kreskę, znów ujrzałam dwie i jestem załamana. No bo co ja teraz mam niby zrobić? Read the rest of this entry »

No Comments »

Dwie kreski!!

Jejku, chyba jestem w ciąży! Chyba, bo właśnie zrobiłam sobie test, wyszły dwie kreski, czyli niby jestem, ale test wykonywałam wieczorem, a najlepsze wyniki są rano, no a poza tym mój ginekolog mówił kiedyś, co zresztą jest też napisane na opakowaniu testu, że takie testy ciążowe powinno się wykonywać rano, bo rano jest najwyższe stężenie jakichś tam ciążowych hormonów, no więc powtórzę test jutro rano. Read the rest of this entry »

No Comments »